Odważysz się być szalonym?

Jak często słyszysz od ludzi, że: „To szalone co robisz”, „Jesteś szaleńcem”. Mi zdarza się to dość często. Nieważne czy są to osoby mi bliskie, czy które mnie znają bardzo krótki okres czasu. „Czy robienie 100 rzeczy na raz pozwoli Ci coś osiągnąć?” Odpowiadam wtedy, że oczywiście, dowodem na to są wszystkie sytuacje, w których biorę udział budujące mnie każdego dnia . Co zatem sprawia że możesz wieść życie jak w filmie?

1. Wielkie marzenia

los-angeles-805393_640

Musisz mieć wielkie marzenia, mało tego masz mieć je zamienione w cele i każdego dnia do nich dążyć! Masz się bać swoich celów bo tylko wtedy są one na tyle duże, aby poświęcać temu czas. Wyrzuć ze swojego słownika „niemożliwe”, ponieważ jesteś w stanie osiągnąć wszystko, tylko nie chcesz przyznać sam przed sobą, że możesz to zrobić! Tylko i wyłącznie ze swojego lenistwa. Nie bój się marzyć jak i realizować swoich marzeń. Droga od marzeń do rzeczywistości jest bardzo krótka. Wystarczy, że poznasz to czego naprawdę chcesz, zrobisz do tego plan, zaczniesz go realizować, a stanie się Twoją rzeczywistością. Będziesz żył w swoich marzeniach!

2. Ciągłe ryzyko

landscape-773145_640

Często ludzie pytają mnie w takiej czy innej sytuacji, ale po co to robisz? Odpowiadam im wtedy: Bo kocham ryzyko. Nie potrafię bez niego żyć. Napędza mnie do ciągłego rozwoju jak i czyni życie niesamowicie ekscytującym. Musisz pokochać ryzyko, opuścić śmierdzącą strefę komfortu i poczuć świeży smak życia, a zrobisz to tylko jeśli podejmiesz ryzyko i zaczniesz urzeczywistniać swoje marzenia. Wyjście do ludzi, zmiana, zmiana i jeszcze raz zmiana. Rozwój to ciągłe zmiany, jeśli ich nie ma w Twoim życiu to znaczy, że jest Ci wygodnie, a jeśli jest Ci wygodnie robi się niebezpiecznie, gdyż tkwisz w swojej strefie komfortu i marnujesz swój potencjał.

3. Chęć wolności

water-932783_640

Szaleństwem jest być wolnym? Co przez to rozumiem? Wolność od pracodawcy, który każe mi jechać na wakacje tylko raz w roku, wolność wyboru w sklepie kiedy kupuję co chcę, a nie na co mi wystarcza… Prowadzenie dokładnie takiego życia jakie chcę w miejscach, w których chcę. Właśnie po to ciągle zdobywam wiedzę, rozwijam się i walczę o wolność. Szaleństwem jest pozostawać w bezpieczeństwie, które zabiera Ci całą wolność jaką posiadasz!!! Tak wielu ludzi porzuca rozwój siebie, swoich umiejętności miękkich, zawodowych tylko dlatego, że wolą bezpieczeństwo. Bo tak ich nauczyli w szkole, żeby się nie wychylać i najlepiej czekać na pozwolenie, zgłaszać się po to co im się tak naprawdę należy! Zastanówmy się kto wreszcie jest tutaj szalony?

4. Zmiany!

ulsan-442399_640

Myślisz że jak będziesz tak zmieniał co chwile wszystko to wyjdzie Ci to na dobre, to w ogóle coś osiągniesz? Oczywiście że tak i mam na to dowody! Jakie? Doświadczenie… Rozwój to zmiany, bez nich nie masz nawet co myśleć o spełnianiu marzeń, bo tak naprawdę nie wystarczy Ci czasu na ich spełnienie. Aby spełnić marzenia musisz ciągle działać w ich kierunku, a kierunek ten będzie się zmieniał, jeśli się w pewnym momencie zawahasz  i będziesz tkwił w jednym miejscu przez dłuższy czas to doświadczenie, które Cię ominie może zaważyć na całym Twoim dorobku życiowym. Nie ważne ile będziesz żył, ważne jak będziesz żył. Wychodzę z założenia, że im więcej rzeczy robisz, tym finalnie więcej ich osiągniesz. Dlatego nie bój się zmian i miej daleko w dupie opinię innych ludzi, każdy jest kowalem własnego losu, a podążając za tłumem na pewno nie osiągniesz swoich marzeń, gwarantuję…

5. Świadomość siebie

lotb

Po co próbować wielu rzeczy w życiu? Żeby poznać siebie. Świadomość siebie czyni Twoje życie niesamowitym. Bo co oznacza być świadomym siebie? Oznacza to bycie w 100 % przekonanym co chcesz osiągnąć i jak tego dokonasz. Jest to świadomość swoich słabości jak i mocnych stron, to Twoje doświadczenie! Nie zdobędziesz doświadczenia, a zarazem świadomości tego kim jesteś nie podejmując wyzwań w swoim życiu. Więc bądź szaleńcem i nie przywiązuj wagi do tego jak irracjonalnie brzmi to dla innych ludzi. Po prostu to rób i baw się dobrze bo nagroda jaka czeka Cię za to jest niesamowita. Z pewnością poczujesz tę magię kiedy powiesz sobie z ręką na sercu, że wreszcie „Jestem sobą” , a nie tym kim chcieli zawsze moi rodzice, znajomi, ciotki, wujki, dziadki.

6. Czas dla bliskich i przyjaciół

family-591581_1280

Nieważne co robisz, gdzie jesteś i co aktualnie jest dla Ciebie priorytetem. Masz zawsze pamiętać o osobach, które Cię kochają i są Ci bliskie. Czas poświęcany tym osobom jest najlepiej wykorzystanym czasem w Twoim życiu. Zaskoczony? Mam nadzieję że nie… Nie ważne ile pieniędzy zarobisz, jak bardzo wielki sukces osiągniesz czy jak bolesną porażkę poniesiesz… Wygospodarowanie 1 czy 2 godzin dziennie dla najbliższych nie jest niczym co mogło by Ci przeszkodzić lub być dla Ciebie trudne podczas „szalonego życia.” Nic nie ma sensu bez tych osób rozumiesz? Ludzie zbyt późno sobie to uświadamiają… Kiedy coś tracimy to wtedy to doceniamy, nie bądź negatywnym – „prawdziwym szaleńcem” i nie zaniedbuj kontaktów z osobami, które są dla Ciebie ważne.

I teraz niczym w Filmie „Incepcion” zadaj sobie pytanie, gdzie odbywa się to prawdziwe życie? Kto  tu jest szaleńcem pozytywnym, a kto rzeczywiście jest szaleńcem, który marnuje swoje życie i nie osiąga nic? Odpowiedź zostawiam dla Ciebie, daj znać jakie są Twoje przemyślenia.

Autor: Łukasz Kafel

Odważysz się zmienić swoje życie? KLIKNIJ TUTAJ!!!

Ten post komentowano 10 razy

  1. Wspaniały artykuł, bardzo inspirująco na mnie podziałał. To jest świetne! Żyć jak w filmie, warto odważyć się być w nim aktorką!

  2. Jestem szalona i nic nowego nie wnosi do świata w którym żyję.Straciłam bardzo dużo w swoim życiu,ale i dzięki Tobie zyskalam.Przez długie lata byłam w letargu.Nie uzalalam się nad sobą,ale też nie robiłam nic.Ty obudziles mnie i chcę żyć pełnym życiem.Artykuł jest świetny

  3. Ja dość często słyszę, że jestem wariatką i nie bardzo wiem o co chodzi, bo nie postrzegam się tak. Przed tym tripem, jak o godzinie 15 rozmawiałam przez telefon mówiąc, że trochę mam ochotę na Warszawę usłszyałam, że trochę to szalone…Ale ja miałam ochotę…A kolejny dzień był wolny. http://nakreconakreceniem.blogspot.com/2015/09/krakow-warszawa-na-raz-365-km.html
    Wyszłam z domu mówiąc, że będę za 2 godziny (ochota może mi przejść a na siłę nic robić nie będę) albo 20…Byłam za więcej bo sam trip z jedzeniami (a jem mega dużo), ładowaniami sprzętów, pogubieniem się w lesie , rozmawianiem bla bla bla zajął prawie 20 a potem czekanie na pociąg (bo powrót już tak).
    Choć ok uważam, że trochę szalony był ostatni odcinek bałkańskiego tripu (dla niektórych cały – że np “3 laski w Albanii” – cytując..), gdzie z koleżanką jechałyśmy 3 doby z Sarajeva w Bośni, przez Serbię na Wegry z minimalną dawką snu byle gdzie….ale tak nam wyszło…..ale to nie było chyba normalne…….http://nakreconakreceniem.blogspot.com/2016/01/bakanska-przygoda-cz15-nothing-worth.html. a jak jechałam samotnie na Ukrainie to też na mnie jak na wariatkę i że nie zapięcie do roweru powinnam kupić a Kałasznikowa….ale wojna na zachodzie nie w całej…jak spakowałam plecak i wyruszyłam nad morze z Krakowa to też a ja miałam urlop, żadnych planów i ochotę na przejażdżkę….czasami mi ludzie nie wierzą w ogóle…no to pokazuje fotki, blożka i..jestem wariatką….

  4. Co masz na myśli pisząc tkwić w jednym miejscu? Przez jaki czas?
    pod koniec mojej przygody studenckiej zauważyłem jakaś dziwną prawidłowość (nieprawidłowość dla innych)
    szkoła średnia, w innym mieście = dojazdy
    1 stopień studiów znowu inne miasto, wyprowadzka, profil zupełnie niezwiązany ze szkołą srędnią
    2 stopień studiów, jeszcze dalsza wyrowadzka znowu zmiana kierunku, otoczenia itp. ale nie już tak drastyczna.
    na każdym z tych etapów, mnóstwo pobocznych ciekawych szalonych wspomnień, zainteresowań, i aktywności, multum świetnych ludzi poznanych, z którymi staram się utrzymywać kontakt cały czas.
    Nie wyobrażam sobie siedzieć na tyłku w jednym miejscu przez długi czas (może zmieniałbym się częściej ale wybierałem kompromis pomiędzy zmianami a uzyskaniem dyplomu).
    Może dla niektórych z was takie rzeczy i tak są słabe, lecz dla większości ludzi z mojej miejscowości nie mieści się w to w głowie.

    Tutaj mam dla was muzyczną interpretację tego artykułu, który mnie mobilizuje w chwilach słabości:
    Może nie wszyscy lubią taki rodzaj muzyki, ale tekst idealnie pasuje do tekstu artykułu 🙂
    (miny ludzi na koncercie gdy ja ubrany w mój corpo strój, wskoczyłem w pogo i prześpiewałem większość piosenek, bezcenna)
    https://www.youtube.com/watch?v=woiXANaog0U&nohtml5=False

    moje motto: “nie spróbujesz, to się nie przekonasz” 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.